dom
przed pokój
Salon
kuchnia
łazienka gościnna
łazienka na piętrze
pokój gościnny
pokój Riker'a
pokój Rydel
pokój Rocky'iego
pokój Ross'a
pokój Ryland'a
pokój Ellingtona
sypialnia Mark'a i Stormie
multivan którym przyjechali
Ryland pobiegł na piętro do swojego pokoju.
-Co mu?-Spytał Riker który leżał po chwili na kanapie w salonie.-Pójdę do niego.-Odezwała się zmartwiona Rydel.
narrator
Dziewczyna pobiegła do pokoju brata.
Parę minut wcześniej
Jak ja go nienawidzę!Pedał głupi.Pomyślał zdenerwowany chłopak.-Musiał od razu wywalić,,umówisz się ze mną na randkę?"Brunet udawał głos starszego blondyna.W tej chwili dziewczyna zapukała delikatnie w drzwi.-Proszę.-odezwał się.-Hej,brat,co jest?Spojrzała na chłopaka brązowo oka.-Nic.-odpowiedział.-Przecież widzę.-dopytywała dalej.-No Ross!krzyknął.
-Co Ross?Rydel nie wiedziała o co chodzi
-Ten głupi patafian zabrał mi dziewczynę!
-On ci wcale jej nie zabrał,Ryluś.
-Właśnie że tak!Musiał od razu wyskakiwać z tym pytaniem?
-Ojjj Ryland,on ma prawo też ją zaprośić na randkę.Muszę już iść,pa.Dziewczyna wyszła z pokoju brata i powędrowała do salonu gdzie wszyscy siedzieli i oglądali filmy.
30 minut wcześniej
Oczami Ross'a
-Ali idziemy.-szybko powiedziałem i złapałem dziewczynę za rękę.-Wychodzimy!.-krzyknąłem,i wybiegliśmy razem przed siebie.Wszyscy zdziwieni spojrzeli na siebie i oglądali dalej swe nudne filmy.-Ross gdzie my biegniemy?!-Dziewczyna zatrzymała się i położyła ręce na klace piersiowej.
-Alice,chodź i zobaczysz,błagam.Prosiłem,dziewczyna nie ustępowa.Lecz gdy zrobiłem swe szczenięce oczęta....od razu uległa.-Yhh dobra. pocałowałem ją w policzek i szliśmy dalej w ciszy.
-Ross??
-Hmm?
-Bo no wiesz emm...spytam prosto z mostu,czemu ja?-zastanawiało to brunetke.
-Ty?No wiesz....jesteś ładna...-nie dokończyłem bo mi przerwała.
-Za wygląd się nie kocha,tylko za charakter,Ross.-powiedziała szybko.
-Wiem,nie kazałaś mi dokończyć.Spodobałaś mi się za charakter,wygląd,twe oczy są hipnotyzujące.Spojrzałem w jej czekoladowe oczy i nawijałem dalej.-Masz śliczne włosy,usta,nosek itd.Jesteś po prostu Perfection.Powiedziałem i cmoknąłem jej delikatny jak piórko policzek.Ta się uśmiechneła i złapała mą dłoń.-Ross,daleko jeszcze?Ściemnia się już i wiesz...
-Spokojnie już jesteśmy.obejrzała się do okoła.-I jak ci się podoba?-Spytałem kładąc głowe na jej ramię.-Przepięknie.-odpowiedziała.Pochodziliśmy z 20 minut po parku i zaczeliśmy wracać do domu,bo dziewczyna była strasznie zmęczona.Gdy weszliśmy do domu zauważyliśmy śpiących przyjaciół na kanapie w salonie.Alice się uśmiechneła widząc jak siostra przytula Ellington'a.Ja się tylko zaśmiałem.Poczłapałem do kuchni żeby napić się troche soku pomarańczowego.Oparłem się o blat kuchenny i upiłem łyk soku.-Ross,gdzie moge się położyć spać?-spytała.
-Będziesz spać u mnie ok?Uśmiechnąłem się do niej.-No ok.-odpowiedziała.Poszliśmy po schodach do góry do mojego pokoju.Dziewczyna poszła do łazienki,po nie spełnych 5 minutach wyszła umyta i ubrana.Położyła się i czekała na mnie.-Zaraz pzyjdę.Pobiegłem do łazienki,wziołem szyki prysznic i załatwiłem swoje potrzeby wyszedłem w samych bokserkach.Zauważyłem że Alice już zasneła.Położyłem się koło niej i ucałowałem w czoło-Dobranoc-odezwałem się i po chwili sam odpłynąłem w kraine Morfeusza.......
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
hej,po dość długiej przerwie.Teraz będę dodawać rozdziały regularnie.Tak myślę,mam nadzieje.Mam dużo fajnych pomysłów na rozdziały.Jej...chciałabym was poinformować że z jakimś czasem założe nowego bloga.Lecz on nie będzie o R5,tylko o rodzinie o dziewczynie która ma problemy.aki inny blog.Myślę że na nieg zajrzycie,jak o założe XD
To do nexta,ciau
komentujesz=motywujesz















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz